Hotel - Hotel - zabawowo
Pobyt w Sopocie był jak zwykle za krótki. Rozkręcaliśmy się dopiero w tym wypoczynku, gdy trzeba było już wracać. Klientela hotelu Amfiteatralnego to tak jak my ludzie młodzi, z niedługim stażem małżeńskim i z wzrastającym przychówkiem. Hotele takie, jak nasz, przewidują wszelkie możliwości i nasze dzieci miały cały czas zapewnioną opiekę. My mogliśmy się bawić, a ludzie których poznaliśmy bardzo lubią zabawę. Na plaży zazwyczaj dosypialiśmy, bo wieczorki i noce mieliśmy pracowite. Nasz hotel dysponował świetnym klubem nocnym z dansingiem i dobrze wyposażonym barem. Moja żona nie byłaby kobietą, gdyby nie zrobiła mi karczemnej awantury, że zbyt nachalnie przyglądam się paniom striptizerkom. A tak poza tym zabawa była przednia. Wytańczyliśmy się za wszystkie czasy. Nigdy nie zdarzyło się nam chodzić na dansingi codziennie przez dwa tygodnie. Bywało, że bywaliśmy co sobotę na jakiejś bibie, ale tak to jeszcze nam się nie zdarzyło. Znajome małżeństwo, które po wszystkich hotelach w Sopocie bywało, powiedziało że nasz jest najlepszy. Za rok powtórka.