Karpacz - pensjonat z duszą

Na ostanich wakacjach letnich byłem w Karpaczu. Dzieci cieszyły się na wyjazd w góry już od miesiąca, więc gdy tylko przybliżał się dzień wyjazdu na kanikułę, to podniecenie takie panowało w całym domu, że atmosfera aż gęsta była. Wiele czasu spędzałem tłumacząc dziewczynkom, jakie to góry są, co można tam robić i jak się powinno zachowywać. Pensjonat Karpacz, staruteńki, ale stylowy, przeszedł najśmielsze oczekiwania mojej żony i moich dzieci. Wszystko się nam tam podobało. Wszystko jest tam interesujące. Karpacz rzeczywiście uroczy, piękny i stanowiący wyzwanie dla wielu cwaniaczków i hojraków, którzy uważają, że Karkonosze to nie góry, a jakieś pagórki tylko. I ci się z reguły muszą poddać i uznają zazwyczj, że okolice Karpacza, to najprawdziwsze góry, majestatyczna, dzika przyroda, nieujarzmiona prze człowieka, wobec której człowiek powinien zachowywać się pokornie. Pobyt upłynął nam pod znakiem pieszych wycieczek szlakami karkonoszy. Dzieci zobaczyły, jak piękna dyscyplina jest turystyka i ile daje człowiekowi informacji o nim samym, najważniejsze - czy my jesteśmy aby pokorni?